Grupa kobiet, których krewni zginęli podczas oblężenia szkoły w Biesłanie zasiądzie na ławie oskarżonych po tym, jak w ubiegły weekend oskarżyła prezydenta Władimira Putina o udział w śmierci ich bliskich.
Grupa „Głos Biesłanu” została oskarżona o „ekstremizm” w odezwie do narodów europejskich i USA, w której twierdziły, że Putin pomagał terrorystom. Pozew ten był możliwy dzięki przgłosowanej w ubiegłym roku ustawie, która, jak ostrzegali działacze organizacji pozarządowych, może posłużyć do „uciszania” przeciwników Kremla.

Przypomnijmy, że ponad 1000 osób zostało zakładnikami, gdy w 2004r. partyzanci wtargnęli do szkoły w Biesłanie – małej miejscowości w Północnej Osetii – regionie graniczącym z Czeczenią. Po trzydniowym oczekiwaniu służby specjalne, sprowokowane przez dwie eksplozje w budynku, wdały się w strzelaninę z terrorystami. Zginęły 334 osoby, z których ponad połowa to dzieci.
Pomimo zeznań wielu świadków, twierdzących, że szturm na szkołę był zupełnie nieprzygotowany, żaden z wyższych funcjonariuszy służb nie stanął przed sądem. Śledztwo przeprowadzone przez komisję specjalną złożoną z deputowanych Dumy wykazało, że to partyzanci byli winni śmierci wszystkich zabitych.
Jednak rodziny ofiar i niektórzy lokalni politycy twierdzą, że służby bezpieczeństwa ostrzelały szkołę, nim ewakuowano z niej wszystkich zakładników. W swoim liście Głos Biesłanu pisze, że Putin to prezydent, który „rozwiązuje problemy za pomocą czołgów i miotaczy ognia”, a ponadto jest „gwarantem dla przestępców”. Prokuratura, która utrzymuje, że tekst listu znaleiono podczas rutynowej kontroli internetu, twierdzi, że oskarżenia te są „bezprawne”.
Emma Tagajewa, prezes Głosu Biesłanu, opisuje oskarżenie jako „rozkaz z Moskwy” w akcie zemsty za dążenia organizacji do sprawiedliwości. W liście do Putina, w którym prosi o oddalenie sprawy, pisze: „Uważamy Pana za winnego śmierci naszych dzieci, lecz czy to oznacza manifestację ekstremizmu? Czy oskarżenie ofiar strasznej tragedii o ekstremizm przyniesie chlubę wymiarowi sprawiedliwości?”.
Obrońcy praw człowieka wystąpili za oddaleniem pozwu. Liudmiła Aleksiejewa, przewodnicząca moskiewskiego oddziału Komitetu Helsińskiego, mówi: „Cała sprawa jest wynikiem niesamowitego wysiłku, jaki Głos Biesłanu wkłada w dążenie do tego, by śledztwo w sprawie śmierci tak wielkiej liczby dzieci i dorosłch, nie ucichło. Dlatego władza wymiaru sprawiedliwości, administracji i całego aparatu państwowego została użyta w wojnie przeciwko tym nieszczęśliwym kobietom, które straciły własne dzieci”.
Według znowelizowanego w 2006r. prawa rosyjskiego, osoba publikująca testy o charakterze ekstremistycznym, może trafić do więzienia nawet na 3 lata.
Lew Ponomariow – głowa Ruchu na rzecz Praw Człowieka, twierdzi: „Jeżeli takie podejście do problemu ekstremizmu utrzyma się, wówczas niedługo każdy opozycjonista w Rosji może stanąć przed sądem”.
źrodło: agencje (m.in. Kavkaz Center)
Rzecznik Praw Obywatelskich, dr Janusz Kochanowski, powołał honorowego konsula Czeczeńskiej Republiki Iczkeria w Polsce Adama Borowskiego na społecznego doradcę RPO w sprawach ochrony praw grup czeczeńskich uchodźców przebywających w Polsce.

Filed under: info

W górnym Regionie Szatojskim, gdzie w niedzielę nieznani sprawcy zabili milicjanta, dziś rano rozpoczęła się operacja poszukiwania i likwidacji bojowników – poinformował rano RIA Novosti przedstawiciel czeczeńskiego wymiaru sprawiedliwości. „Wczoraj około godziny 21:00 w odległości pięciu kilometrów od wsi Szaroargun nieznani sprawcy ostrzelali pracowników regionalnego oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i oficerów tamtejszej komendy wojskowej, prowadzących w tamtym rejonie działania, i zbiegli z miejsca zdarzenia” – powiedział pracownik ministerstwa. Według niego, na skutek zamachu zginął jeden z funkcjonariuszy milicji. Drugi został ranny i przebywa w szpitalu.
źródło: www.chechnyafree.ru
Filed under: info
Republikańska gazeta czeczeńska „Molodezhnaya Smena” („Młodzieżowa Zmiana”) obchodzi dziś swoje pięciolecie. W związku z tym jubileuszem, jak również ze zbliżającym się Dniem Prasy Rosyjskiej (obchodzonym 13 stycznia), prezydent Ramzan Kadyrow przesłał do redakcji gazety list z gratulacjami, podała agencji „Grozny-inform” Kancelaria Prezydenta i Rządu CRI.
Kadyrow w liście podkreśla, ze jubileusz jest obchodzony na pamiątkę ponownego oficjalnego zarejestrowania republikańskiej gazety młodzieżowej, która tak naprawdę powstała już w roku 1923.
„Zachowywanie najlepszych tradycji poprzednich wydań jest niezbędnym fundamentem powstania demokratycznej, niezależnej prasy. Fakt, żeredakcja gezaty zdaje sobie z tego sprawę, bardzo cieszy. Dla gazety młodzieżowej pięć lat to bardzo znacząca data. Składam Wam najlepsze życzenia z okazji tej pierwszej okrągłej rocznicy” – pisze Kadyrow. Głowa Republiki podkreśla, że „MS” wnosi ogromny wkład w proces wychowywania rosnącego pokolenia i że rok 2007 był w ogóle bardzo udany, jeśli chodzi o odbudowę sfery socjalno-ekonomicznej. Prezydent docenia też wkład dziennikarzy w szybkie tempo odbudowy kraju i społeczeństwa po zniszczeniach wojennych.
więcej – na www.chechnyafree.ru
Filed under: info
Obrońcy rosyjskich oficerów, sądzonych i skazanych 27 grudnia na długoletnie więzienie za zabójstwo czeczeńskich cywilów, zamierzają złoży apelację. Od razu po odczytaniu wyroku prawnicy oświadczyli, że jest on bezpodstawny.
Sąd wojskowy dla okręgu Północny Kaukaz skazał Jewgienija Kudiakowa na 17 lat, a Siergieja Arkaczejewa na 15 lat więzienia o zaostrzonym rygorze. Obaj oskarżeni zostali też zdegradowani ze stopni kapitana i porucznika, Arkaczejewowi odebrano również Medal Suworowa.
Kudiakow nie pojawił się na sali sądowej i wyrok wydano pomimo jego nieobecności. Arkaczejew został doprowadzony z aresztu. Nie przyznał się do winy.
Przedstawiciel rodzin ofiar, Ludmiła Tikomorowa, oświadczyła agencji Itar-Tass, że za Kudiakowem zostanie wysłany list gończy. Jego adwokat, Irina Kuzniecowa, powiedziała, że nie ma pojęcia, gdzie może przebywac jej klient. Ostatnio rozmawiała z nim 24 grudnia przez telefon.
źródło: chechnyafree.ru
„Rzeczpospolita” opublikowała wywiad z premierem Czeczeńskiej Republiki Iczkeria – Ahmedem Zakajewem. Odbył się on przy okazji wizyty premiera w Warszawie (przypomnę tylko, że był on gościem Jana Pospieszalskiego w programie „Warto rozmawiac”).
Zapraszam do lektury:
Jesteśmy silniejsi i lepiej zorganizowani niż kiedykolwiek. Przecież nasi bojownicy dostają pieniądze nie z Polski czy z Arabii Saudyjskiej! – mówi Ahmed Zakajew, premier nieuznawanego przez Rosję rządu Czeczenii.
Rz: Rosjanie polują na pana. Czy nie boi się pan, że spotka pana los Aleksandra Litwinienki?
Ahmed Zakajew: Nie, bo strach nie jest gwarancją bezpieczeństwa. Sasza Litwinienko był moim przyjacielem, podobnie jak Anna Politkowska. Trafiliśmy do spisu wrogów państwa rosyjskiego. Ale nigdy nie zamilknę i nie przestanę mówić o Czeczenii. Niestety, Europa – wiedząc o zabójstwach i więźniach politycznych w Rosji – nie zmienia swego stosunku do Rosji. Nawet nowy premier Polski mówił, że chce poprawić stosunki z Moskwą. Wszyscy europejscy liderzy ściskają dłonie Putinowi! Tymczasem planowany Związek Białorusi i Rosji to pierwszy krok do odbudowy ZSRR, a Moskwa już szykuje się do aneksji Naddniestrza, Osetii Południowej i Abchazji.
– Czy podczas wizyty w Warszawie spotkał się pan z przedstawicielami polskich władz?
Nie. Rozmawiałem natomiast z wieloma mieszkającymi tu czeczeńskimi uchodźcami.
– Czy pan i pański rząd macie poparcie czeczeńskiego społeczeństwa?
To chyba taka bardziej poprawna politycznie wersja pytania, czy czeczeńskie społeczeństwo nie ma was dosyć. Czeczeni od 500 lat chcą niepodległości. Na pewno nas popierają – i nie myślę tu o konkretnych osobach, choćby o mnie. Ale ich sytuacja jest szczególna. Podczas II wojny światowej Żydzi w warszawskim getcie nie wołali, że chcą Państwa Izrael. Chcieli po prostu przeżyć! I tak samo Czeczeni w Czeczenii.
– Ale w Czeczenii działają przecież władze i ugrupowania prorosyjskie. Nawet kolaboranci w 90 procentach są zwolennikami niepodległości.
Jesteśmy silniejsi i lepiej zorganizowani niż kiedykolwiek. Przecież nasi bojownicy dostają pieniądze nie z Polski czy z Arabii Saudyjskiej! Prawie każdy minister w prorosyjskim rządzie Ramzana Kadyrowa płaci daninę na ich rzecz!
– Jaka jest zatem pana strategia?
Wytrwać. Prowadzić dialog w społeczeństwie. A czeczeńskie milicje będą działać, ściśle przestrzegając konwencji międzynarodowych, zdecydowanie odrzucając metody terroru.
Rzeczpospolita,
Czas na odpoczynek od informacji agencyjnych i na wiadomość z naszego krajowego podwórka. Wczoraj późnym wieczorem TVP2 wyemitowała specjalny odcinek programu publicystycznego Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”. Odcinek specjalny, bo poświęcony Czeczenii, a jednym z gości był premier Ahmed Zakaev.
Pretkestem do rozważań na temat łamania praw człowieka w Czeczenii stała się kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Goście Pospieszalskiego: prof.Rocco Butiglione (włoski eurodeputowany, organizator akcji pomocy Polakom w latach 80.) i poseł Arkadiusz Rybicki (PO, internowany w czasie stanu wojennego) wspominali, jak to kraje Europy Zachodniej, USA, Kanada i Australia wysyłały do Polski głosy poparcia, organizowały zbiórki ubrań i żywności dla rodzin internowanych. Internowani przyznawali, że dochodziły do nich informacje o tym poparciu i bardzo im pomogły.
Dalsza część programu została poświęcona właśnie problematyce czeczeńskiej. Porównano ówczesną sytuację Polaków do obecnych problemów Czeczenów. Wśród uczestników dyskusji byli: Premier Czeczeńskiej Republiki Iczkeria Ahmed Zakaev, Adam Borowski (obrońca praw Czeczenów), Andrzej Rzepliński (Helsińska Fundacja Praw Człowieka), dr Janusz Kochanowski (Rzecznik Praw Obywatelskich) i Marek Jurek (laureat nagrody im.Giuseppe Sciacca).
Poniżej prezentuję kilka najważniejszych cytatów z tej dyskusji:
AHMED ZAKAEV: „W wielu przypadkach nasze losy (Polaków i Czeczenów – przyp.aut.) są zbieżne. Polacy wiele nas nauczyli. Polska ‘Solidarność’ i wiara dały nam nadzieję na zwycięstwo sprawiedliwości”
„Obrazy, które widzimy dzisiaj w Czeczenii są znacznie bardziej okrutne, niż to, co miało miejsce w czasei II wojny światowej. To, co działo się w latach 40. zostało już osądzone, winni zostali ukarani. Podczas procesów norymberskich ludzkość obiecała sobie, że coś takiego już nigdy się nie powtórzy. Dzisiejsze obrazy z Czeczenii pokazują, jak bardzo się myliliśmy.”
„Jestem wdzięczny narodowi polskiemu i ‘Solidarności’ za to, że nie pozwolili zastąpić podstawowej wartości – wolności – żadnymi innymi. Dzięki temu tę wolność wygrali.”
„Nie tracimy nadziei, choć od 10 lat dokonuje się morderstwo narodu czeczeńskiego”
DR JANUSZ KOCHANOWSKI: „Mówimy językiem praw człowieka, ale nic nie robimy. Brakuje przełożenia między pięknymi hasłami a działalnością, dobrocią ludzką, jakiej Polska doświadczyła 25 lat temu.”
„Prawa człowieka są wszechobecne, a wciąż dzieją się wielkie zbrodnie, jak na przykład w Czeczenii.”
„Często w świecie zachodnim mówi się: ‘Czeczenia to wewnętrzna sprawa Rosji’. Chciałbym przypomnieć, że 25 lat temu o nas też mówiono, że jesteśmy wewnętrzną sprawą Układu Warszawskiego, wewnętrzną sprawą Rosji.”
Panowie Adam Borowski i Andrzej Rzepliński skupili się na uchodźcach czeczeńskich w naszym kraju. Obrońca praw Czeczenów otwarcie przyznał, że polska polityka wobec uchodźców jest skandaliczna: „Jeśli czegoś się wstydzę w moim życiu, to właśnie tej polityki”. Pomoc bowiem kończy się na osadzeniu tych ludzi w obozie uchodźców. Mogą oni co prawda starać się o status uchodźcy, ale w praktyce tylko ok.3% chętnych go otrzymuje. Borowski uznał za niedopuszczalne, by ofiary wojny, tortur i brutalnych przesłuchań pozbawione były możliwości opieki prawnej w kraju, do którego uciekli. Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pokazał skalę uchodźctwa czeczeńskiego do naszego kraju: codziennie ponad 300 osób przekracza granice Polski. Powodem takiego nasilenia tego zjawiska jest panika, jaką rząd rosyjski sieje w Czeczenii: „Rząd rosyjski tworzy aurę, że kto nie wyjedzie przed 21.12.2007, temu już nie uda się przekroczyć granicy Unii Europejskiej”.
W dalszej części rozważań w studio skupiono się na przypadkach dzieciobójstwa w Barcelonie, gdzie przeprowadzano tzw. późne aborcje (nawet w 9 miesiącu ciąży). Problem ten połączony został ze sprawą czeczeńską w myśl słów Matki Teresy z Kalkuty: „Jeśli matka zabije własne dziecko, cóż nas powstrzyma przed zabijaniem siebie nawzajem?”.
Wieczorne rozważania podsumował premier Zakaev opowieścią o swoim przyjacielu Aleksandrze Litwinienko, który chciał do Londynu przewieźć z Rosji żółwia. Razem z towarzyszącym mu Czeczenem dowiadywał się, jakie dokumenty będą potrzebne, jakie prawa ma zwierzę po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Słysząc o tych wszystkich dokumentach i prawach, Czeczen wykrzyknął: „Ten żółw ma więcej praw, niż ja!”. Anegdotę tę Zakaev skwitował stwierdzeniem:
„I TO JEST DZISIEJSZA EUROPA”
Jakikolwiek inny komentarz jest tu chyba zbędny…
Chętnym polecam obejrzenie całego odcinka programu na stronie www.itvp.pl
Filed under: info
Dwóch nastolatków zginęło, a dwóch kolejnych zostało rannych w wybuchu, do którego doszło w opuszczonym domu w podgroźnieńskiej wsi Staraja Sunża, poinformowało Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji.
„Czterech nastolatków urodzonych w 1992r. znalazło materiał wybuchowy w domu przy ulicy Okrużnoi. urządzenie wybuchło, gdy chłopcy próbowali je rozbroić”, powiedział rzecznik prasowy ministerstwa.
Walerij Kuzniecow, Prokurator Generalny republiki, powiedział, że znaleziony materiał mógł być miną przeciwpiechotną. Dodał też, że stan pozostałych dwóch chłopców jets krytyczny. Trwa śledztwo w tej sprawie.
źródło: RIA Novosti
Filed under: info
Agencja informacyjna SNO opublikowała comiesięczny raport „Statystyka zabójstw i porwań”. Czytamy w nim: „W listopadzie na terenie Republiki Czeczeńskiej nie odnotowano poważniejszych zmian w pozytywna stronę”. Oznacza to ni mniej, ni więcej, jak to, że w Republice wciąż na porządku dziennym są nielegalne aresztowania, pobicia, porwania, a nazwet zabójstwa przedstawicieli narodu czeczeńskiego przez funkcjonariuszy rosyjskich służb siłowych. Mają one miejsce przede wszystkim w górskiej części kraju, gdzie, jak wierzy rosyjskie dowództwo, ukrywają się partyzanci.
Napaści i pobicia są też dziełem samych Czeczenów, żądnych zemsty na funkjonariuszach i żołnierzach. W listopadzie odnotowano co najmniej siedem przypadków bijatyki z milicją wywołanej przez Czeczenów. W sąsiedniej Inguszetii odnotowano trzy takie przypadki.
źródło: www.chechen.org
Europejski Trybunał Praw Człowieka na czwartkowym posiedzeniu uznał Rosję za winną śmierci trzech Czeczenów podczas zbrojnego ataku na stolicę republiki oraz nakazał Moskwie wypłacenie rodzinom zabitych 60 000 dolarów odszkodowania.
Trójka ta zmarła w styczniu 2000r., kiedy Grozny znajdował się pod silnym ostrzałem wojsk rosyjskich. Dom, w którym się ukrywali, został podpalony, a oni sami spłonęli żywcem. Jeden z zabitych miał także rany postrzałowe. Ich krewny, który zgłosił tę sprawę do trybunału, „przedstawił wystarczające dowody, by stwierdzić, że zostali oni zabici przez wojsko rosyjskie… Wobec tego sąd uznał, że państwo to jest odpowiedzialne za ich śmierć” – czytamy w uzasadnieniu wyroku. Stwierdzono również, że władze nie przeprowadziły w tej sprawie odpowiedniego śledztwa.
Ten werdykt jest kolejnym w coraz większej liczbie postanowień przeciwko Rosji w sprawach dotyczących wojen czeczeńskich. Do tej pory Moskwie nakazano wypłacenie ofiarom lub ich rodzinom setek tysięcy euro odszkodowań.
Rosja ma teraz trzy tygodnie na odwołanie się od wyroku. Tymczasem w kolejce do trybunału w Strasburgu są jeszcze dziesiatki podobnych spraw.
Moskwa zaprzecza, jakoby jej siły militarne miały coś wspólnego z nadużyciami na terenie muzułmańskiej republiki na południu kraj, gdzie od 1991r. toczą się wojny o przywrócenie rosyjskiej kontroli po upadku Związku Radzieckiego. Jednak ofiary wojen i ich rodziny coraz częściej szukają sprawiedliwości przed europejskimi trybunałami. I coraz częściej ją znajdują…
źrodło: agencje (m.in. Kavkaz Center)
„Rzeczpospolita” opublikowała wywiad z premierem Czeczeńskiej Republiki Iczkeria – Ahmedem Zakajewem. Odbył się on przy okazji wizyty premiera w Warszawie (przypomnę tylko, że był on gościem Jana Pospieszalskiego w programie „Warto rozmawiac”).